2/08/2015

Dlaczego 50 twarzy Greya jest dla bab a Xavier Dolan nie.

Czasem mam tak jak dzisiaj

Czyli jest godzina pierwsza nad ranem a mi się nawet nie chce ruszyć tyłka po tabsy
W ogóle nic mi się nie chce, a jutro jadę na wystawę kotów.

Wiecie dlaczego 50 twarzy Greya jest dla kobiet?
bo kończy się ślubem, hehe
dobra, to nie było takie śmieszne 

.ale jakkolwiek.
kto by nie chciał dostać na urodziny audi R8 od faceta który:
a) jest niedostępny, ale tylko wasz
b) za każdym razem daje wam orgazm, taki nieudawany, taki 26-sekundowy
c) jest taki ważny, mądry i ma niebezpieczny bałagan w głowie
d) jego ciało wygląda tak, że nie musicie w mózgu nic ukradkiem wyświetlać i oczywiście
zawsze robi to co byście chciały żeby robił ale w sumie to do końca nie wiecie. no ale on wie.uh.

Wiecie dlaczego Xavier Dolan kręci takie dobre filmy o gejach z problemami?
bo ktoś mu to pokazał
nie tak jak Chyrze który musiał w gazetach coś wyczytać (zresztą niezbyt wiele, nie polecam) żeby zrobić W imię...

polecam obejrzeć etiudy z udziałem Xaviera zanim stuknęła mu 18.
tak, były o gejach. a on był jeszcze mały i trochę za gruby
idealnie zagubiony i podziwiający Achillesa
w ogóle nie seksowny

ciężko uwierzyć.


Follow on Bloglovin

1/03/2015

2014

Okej, okej, trzeba było to opublikować 3 dni temu, to wyczyścilibyście razem z całym noworocznym feedem. ale w sumie to jedyny sposób na to żebym w ogóle o tym roku coś naskrobała co może zostanie przeze mnie kiedyś odczytane. 
także pardonne-moi, ale decyzja zapadła. 
tamtatatam.
Spełniłam większość postanowień noworocznych na 2014, pewnie dlatego, że miałam ich max. 10 wymagających realnego wysiłku xd. No ale, to że lepiej nie robić tych half-heated resolutions słyszeliśmy już wszyscy.
Co mi się najbardziej podobało to chyba to, że sama siebie zaskoczyłam maturą zdaną tak,  że mogłam w zasadzie iść na wszystko poza medycyną :D po drugie, wyjechałam na prawie 3 miesiące do UK i przeżyłam, i zarobiłam, i język doszlifowałam, i życia się nauczyłam, i w ogóle. Potem trochę przypadkiem, w ostatniej chwili zdecydowałam się nie iść na IT, a na finanse, co było świetną decyzją, mimo że teraz wolne chwile spędzam ucząc się matematyki. Obejrzałam 106 filmów, czyli o jakieś 2/3 mniej niż w zeszłym roku, przeczytałam tylko 9 książek jeśli chodzi o beletrystykę. Z takich mocno przyziemnych i próżnych rzeczy to wybieliłam zęby. Przybyło mi 11 par butów i jedna objętość szafy. Przełomowym wydarzeniem było chyba przygarnięcie kotka, na którego moi rodzice zgodzili się po 4. latach nieustannych próśb xd i przeczytanie "etyki praktycznej" Singera, przez którą ciągle mam wyrzuty sumienia. Jestem w tym samym związku o którym wspominałam w poprzednim podsumowaniu. Coraz częściej myślę o tym, żeby na rok rzucić wszystko, by podróżować po świecie i zżara mnie autentyczna zazdrość od kiedy moja siostra zostałą modelką i będą jej za takie rzeczy płacić. Jak już się tak familijnie zobiło to coraz lepiej dogaduję się z rodzicami. Coraz gorzej znoszę zimę, życie dalej mi się nieprzyjemnie rozpędza i coraz częściej pozwalam mu przeciekać przez palce. Chciałabym sobie pobyć stewardessą jakichś sympatycznych linii lotniczych. Chciałabym też zostać audytorem albo biegłym rewidentem najlepiej :3 Huh, nie wiem jak to będzie za rok, mam nadzieję, że napiszę Wam, że skoczyłam w końcu ze spadochronem, zdałam prawo jazdy, albo najlepiej, że właśnie się pakuję, bo będę pisać dla New York Timesa. Tymczasem wracam liczyć całki ;P Najlepszego 2015!
Follow on Bloglovin

9/29/2014

IF YOU CAN CHEER ME UP THAN YOU MUST BE MADE OF HEROIN

Long time no see, czyż nie? Kiedy dziś po raz pierwszy od blisko czterech miesięcy stanęłam przy mojej ulubionej ściance uzmysłowiłam sobie jak wiele się w tym czasie zmieniło. 
Nie chcę tu zbyt wiele filozofować, ale całkowita zmiana środowiska i taka zwyczajna, etatowa praca  pokazały mi życie z zupełnie innej perspektywy.
Liceum wydaje mi się teraz jakąś totalną idyllą a widok 8h/tydz. matematyk pod różną nazwą w planie pierwszego semestru napawa mnie przerażeniem.
Ważne, że z biblioteki za wybór ścisłego kierunku nikt nikogo wyrzucać nie będzie.

7/31/2014

TARTAN AND POLKA DOTS COOPERATION

So basicaly if you haven't tried Muller's de Luxe desserts yet - you need to try them. 
What else? I'm busy. For the first time in my life - I really am. And I like it.
Oh, and this shirt...is my obssesion. As well as this leather backpack (seen on the blog in every post since I got it, ha). And my 18th pair of sunglasses :x
#frontrowshop #rocks #ootd #uk #ilikeyou 

7/17/2014

IT'S MY BIRTHDAY!

Today I turned 19. 3 years ago I thought I was old enough to die. What can I say now? Everything changed over past few months. I'm not sure if it's for the better. However, I learned how to let go, how to survive in this cruel world and how to accept life with all its flaws. 
Today I woke up with this thought that as we all created our present situation by the choices we made in the past why not changing something by making new, relevant choices? Doing nothing and wishing things would be different used to be my path. Now I am the only person who's in charge of my own future and I'm planning on taking full advantage of it. Take care xx.

7/06/2014

I AM A PRINCESS

Actually I'm not. But I live like one after finishing my final exams. Can't believe it's over of all of this high school stuff. I'm not one of those people who's going to tell you that school is the best years of your life, because quite frankly, I don't belive that they are. There are a few experiences that I look back on with glassy eyes and a sigh of nostalgia, little cartoon hearts floating around my giant, fluttering eyelashes. However, I can't picture myself wishing to be a high school student again. 
So... here I am, having fun and stricking awesome poses :#

6/08/2014

GIRLS ON METHADONE.

Czasem mam tak, że wszystko czego pragnę to dwie pigułki metadonu i umiejętność oddalania się od rzeczywistości poprzez przymykanie powiek. Szkoda, że ludzi zagrażających własnemu bezpieczeństwu nie wysyła się na miesięczny pobyt na bezludne planety. Bardzo chcę mieć kota. I żeby twarz nie piekła po godzinach spędzonych na słońcu. Wiecie, że oko nie widzi? Tylko mózg widzi. Albo, że ostrygi zmieniają płeć? Rodzą się jako osobniki męskie, potem zamieniają się w żeńskie, następnie wracają do płci męskiej. Potem umierają.
Chciałabym nie musieć mówić. I żeby wszystkie słońca były niczyje. Boże, ja mam dopiero 18. lat.

EDIT: Moja ulubiona bomber jacket, princeska z gąbki, t-shirt PANDA bear, słońce i kolejna clutch bag która zawiera moją nową galaktykę.



5/31/2014

I'D LIKE TO SPEAK WITH NORMAN BATES

Jestem świeżo po obejrzeniu Psychozy Hitchcocka. Prawdę mówiąc, zazwyczaj nie doceniam w pełni klasyki. Ale tutaj? WOW. Złamanie zasady narracji w tak nieodpowiednio-idealnym momencie rzadko można obserwować w kinie. Poza tym dialogi między Marion Crane i Normanem Batesem... coś pięknego. Mogłyby stać się podstawą mojego nowego nurtu filozofii życia. 

Nie zamierzam nikogo przekonywać, że film docenić trzeba, bo to klasyka, bo to sam Hitchcock, nie, nie! Ale obejrzycie, bo mimo, że obraz został wykreowany ponad 50. lat temu jest bardziej porywający niż lwia część produkcji nafaszerowanych dobrą grafiką, efektami, 48.klatkami na minutę i 64-kanłowym dźwiękiem (tak, śmieję się Petera Jacksona, fanów przepraszam, ale tak, śmieję się).

Tak czy inaczej Hitchcock ląduje na 3. pozycji na liście moich ulubionych reżyserów. Może to tylko tygodniowe wrażenie, ale w pierwszej 5. zostanie z pewnością na długo.



5/17/2014

IT'S FINALS WEEK!

OKEj, może i matura to bzdura, 
ale ilu z nas marzy o osiągnięciu 30% ?
Zgaduję, że niewielu.
Dlatego większość ogarnia panika i stres a uporczywie powracająca myśl 'co dalej jeśli...?' zdaje się
 wprowadzać mózg w jakiś niezwykle groźny rezonans.
Oczywiści nie jest to problem wszystkich maturzystów
...i tym z całego serca zazdroszczę.

Na szczęście za mną 5 z 9 matur i potrafię już wyjść z domu czy obejrzeć film bez wyrzutów sumienia,
 nawracających echem w czasie snu.
Póki co jest 5:0 dla mnie, trzymajcie kciuki za resztę! :D